***
- Cieszę się nie zmiernie - odezwała się Pani Brown stojąc obok mojego łóżka. Ja natomiast pakowałam moje rzeczy z bardzo starych szafek szpitala. Czułam strach a po drugiej stronie czułam szczęście nie wiem co to dokładnie znaczy. Zapinając walizkę spojrzałam na kobietę. - Dziękuję - uśmiechnęłam się i wyszłam z pokoju. - Dowidzenia! - pożegnałam się z pozostałymi. Nadszedł ten czas kiedy mogę wyjść z tego