miesiące. Po pewnym czasnie nie mogłam wytrzymać. Szybko wyjęłam z poduszki małą torebeczkę z zawartością. Wyjęłam 5 tabletek i włożyłam je do ust. Sięgając po wodę usłyszałam kroki zmierzające do mojego pokoju. Cholera. Wyplułam narkotyk do ręki i włożyłam pod kołdrę jak i pudełeczko. Wyprostowałam plecy i udawałam jak gdyby nigdy nic. Do pomieszczenia wszedł wysoki ciemno włosy chłopak. Wyglądał na mój wiek. Widać było, że był poddenerwowany i znudzony. Zmierzył w moim kierunku, usiadł na krzesło obok. Patrzył na mnie przez dobre 5 minut. Ja nie reagowałam. Chciałam to jak najszybciej załatwić i przejść do zabawy. Po chwili odezwał się odziwo.
- Hej amm jestem Justin .. - wyciągnął do mnie dłoń. Co mam mu pogratulować? Nie zwracając uwagi na jego starania wciaż wpatrywałam się w okno. Chłopak pojął, że nie mam ochoty z nim rozmawiać więc wziął rękę sprzed mojej twarzy i położył ją na krzesło. - Jak masz na imię? - wydawał sie miły. Nie dopytywał jak się czuję tylko pytał mnie o rzeczy które mnie nie przytłaczały. Postanowiłam zrobić ten pierwszy postęp więc odpowiedziałam mu jak normalna i zdrowa osoba. Mój głos był w nie zbyt dobrym stanie bo praktycznie za często się nie odzywam. - Vanessa - szepnęłam z braku siły podnoszenia głosu. Kątem oka ujrzałam jego twarz była blada i zdziwiona. Ze zdenerwowania poprawił się na krześle i pacnął najgłupsze pytanie jakie kiedy kolwiek ktoś mi zadał. - Jak tu wylądowałaś? - chciało mi się śmiać z jego braku inteligencji. Pomyślałam przez chwile bo tak naprawdę to dokładnie nie mogłam zrozumieć czemu tu jestem. - Za narkotyki. - mruknęłam. Myśli chodziły mi różne. - Jest mi tu dobrze. - uśmiechnęłam się lekko rozszerzając gałki oczne. Nie wierze, że to powiedziałam na głos. Ale idiotka. Zadał kolejne pytanie nad którym zastanawiałam sie bardzo długo. - Dobrze Ci jest tutaj? Naprawdę? Ja bym tu oszalał. - Boże teraz wybuchłam wewnętrznie chciało mi się śmiać a zarazem płakać. Chyba zrobiło mu się głupio. - Sory nie chciałem tego powiedzieć. - podrapał sie po karku. Chciałam byc chociaż raz miła... - Jest okej - aż dziwne. Wsumie też byłam ciekawa co on tu robi. Nastolatek tutaj? serio to naprawde dziwne. Już dawno nie widziałam tak młodej osoby. Chyba, że liczę się ja. - a ty jak tu wylądowałeś? - zachichotałam. Jego mina była przerażona. Fajnie. Boi się mnie. - Wpad-dka w szkole - zaśmiał się nerwowo. Miał naprawdę słodki śmiech. - Co ty tak się wpatrujesz w to okno? Tam nic nie ma. - Rzeczywiście przestałam kontrolować już własny wzrok. Nie zwróciłam na to uwagi, że wogóle się na niego nie patrzyałam. Może tylko kątem oka. Odwrócił się i próbował dostrzec coś w deszczu. Po czym zachichotał i odwrócił głowę spowrotem, poczułam potrzebe zbliżenia się, to chyba przyczyny tych tabletek które zażyłam rano. Przybliżyłam się do jego twarzy i spojrzałam mu prosto w karmelowe tęczówki. Dawno nie byłam tak blisko drugiej osoby. Czułam jego ciepły oddech, było tak inaczej - Ciemność - odpowiedziałam mu na jego pytanie. Wiem zabrzmiało to troszeczkę strasznie no ale sory jestem w szpitalu dla osób chorych umysłowo. Justin polizał swoją dolną wargę chcąc coś powiedzieć albo zrobić. Otworzył usta aby wypowiedzieć się ale przerwało mu wejście Pani Brown do pokoju.
- Wszytsko dobrze? - zapytała. Troskliwa jak zawsze. No chyba go nie zabiłam tak? Spojrzałam na nią morderczym wzrokiem i padłam na twardą poduszkę. - Tak, juz koniec czasu? - Tak szybko minęło 30 min? nie możliwe. Ale to mi tak wolno leci czas. Psycholog kiwnęła głową i schowała głowę spowrotem za drzwi. Chłopak wstał i podał mi rękę ponownie. - Do następnego mała - pokazał swoje białe zęby. Idealne. Odważyłam się i podałam mu dłoń. Pożegnaliśmy się i wyszedł z sali. Pierwszy raz tak się zachowywałam od pobytu tutaj. Tak spokojnie.
***
Przepraszam, że taki krótki. Nie miałam zbytnio czasu na napisanie. w weekend będę miała wystarczająco czasu. Co myslicie o Vanessie? Pamiętajcie o obejrzeniu zwiastunu i wpisywaniu komentarzy. Do następnego :)))
To ..... jest...... po... prostu.....boskie.... ♥♥♥♥
OdpowiedzUsuńszkoda że taki krótki ale i tak niesamowity xx <3
OdpowiedzUsuńpisz dalej bo fajnie się to wszystko zaczyna , rozdziała fantastyczny :)
OdpowiedzUsuńDzięki <3
OdpowiedzUsuńJejciu cudny *-* piisz dalej bo sie martwie czemu nie dodajesz :(
OdpowiedzUsuńjuz nie długo będzie następny teraz mam troszeczkę ciężko w szkole :))) ale myśle, że na weekend będzie kolejny
OdpowiedzUsuń